Autor · Tłumacz · Nauczyciel
Emilian Wojnowski
Emilian Wojnowski pochodzi rzekomo z innej planety, dlatego źle czuje się na Ziemi. Z wykształcenia filolog i tłumacz, z natury i wyglądu hobbit. Nieustannie poszukuje spokoju, straconego czasu i książek. Aspiruje na stoika. Nigdy nie pił alkoholu, za to codziennie je lody. Opublikował garść opowiadań w obcym języku po zachodniej stronie Wielkiego Stawu: w antologiach, czasopismach, ezine’ach, newsletterach. Po polsku też trochę umie pisać. Czasem coś przetłumaczy. Ma w szufladzie kilka powieści, trzy razy tyle nowelek i pięć razy tyle opowiadań, ale nie chce mu się ich autoredagować. Bloguje sobie co niedzielę, uprawiając coś na podobę tzw. journalingu.
Najnowsza książka

Martwy Zachód
Powieść / wyd. Alegoria
Mroczny western łączący brutalność pogranicza ze snem o odkupieniu i zagubioną tożsamością bohatera. Esau Ast – pokerzysta i włóczęga. Miłośnik książek, których całe skrzynie wozi ze sobą na wozie ciągniętym przez ulubionego konia, Miśka. Na wozie tym podróżuje również ukochana żona Asta, Emma. Przemierzają prerie i góry, czasem sami, czasem w towarzystwie zaprzyjaźnionych Indian. Po drodze spotykają mityczne stworzenia, martwych prezydentów i owianych legendą banitów, ludzi uzależnionych od czytania, umysłowo chorych, szalonych kapeluszników i nie mniej szalonych naukowców. Czy z takim bohaterem, w świecie którego baśń, koszmar i rzeczywistość tworzą jedno, może być nudno? Oczywiście - nie. Czy będzie ponuro i mrocznie? No pewnie. Czy będzie się z czego pośmiać? Owszem, choć bardziej szczękać zębami.
Co mówią czytelnicy
“Emilian Wojnowski ma niezwykłą wyobraźnię, nieco przewrotne poczucie humoru i absolutnie abstrakcyjne skojarzenia (nie tylko literackie), a przy tym doskonale oddaje świat szamańskiego mistycyzmu i klimat tego, co przez lata uchodziło za Dziki Zachód…”
“Świetnym pomysłem były też nawiązania do Alicji w Krainie Czarów. Sam uwielbiam tę historię, więc takie smaczki sprawiały mi dodatkową frajdę i bardzo dobrze wpasowały się w klimat całej opowieści.”
“Książka jest z całą pewnością autentyczna, jak debiut literacki powinien. […] Zbyt dużo tutaj ciekawej groteski, aby podobną hybrydę literacką pominąć krótkim puszczeniem oka.”